... upuścił zdjęcie, które spadło i rozbiło się na kafelkach.
Katy usłyszała ten hałas i prędko przybiegła do salonu .
- Jenyy , ja przepraszam . - powiedział zmartwiony.
- Nie , no moja wina nie powinnam podchodzić od tyłu w tym ,,makijażu" i cię straszyć.
- Nie to ja przepraszam .
- Nic takiego się nie stało, zdjęcie jest całe, a ramę można kupić. Pójdę jutro do centrum z Katy i kupimy.
- Nie, nie ! Ja to zbiłem i ja odkupię .
- Justin ! Nie przesadzaj !
- Ja nie przesadzam .
- Przesadzasz.
- Dobra to może tu posprzątajmy - wtrąciła się Katy .
- Doby pomysł . - powiedziałam .
- Justin ! nie rękoma , bo pokaleczysz , ja pójdę po zmiotkę i szufelkę . - powiedziała Katy.
- Ała ! - Wrzasnął Justin .
- Co jest ? - zapytałam.
- Szkło mi się wbiło ..
- Ajj . Usiądź ja szybko pobiegnę po apteczkę!
- Ok - powiedział .
Ja pobiegłam po apteczkę , a Katy przyszła ze zmiotką i wszystko pozamiatała.. Przyszłam z apteczką wyciągnęłam wodę utlenioną i plaster. Polałam trochę wody utlenionej na palec Justina a on wrzasnął :
- Ałlaa.
- Wiem trochę poszczypie . -powiedziałam
- Trochę ?!
- Wiem, wiem pielęgniarka ze mnie marna .
- Jak i siatkarka ;D - dodał.
Polałam mu jeszcze więcej wody na palec.
- To za karę ;D
- Ejj , no dobra już nie będę :D
Chwyciłam plaster i przykleiłam mu na ranę.
- Dobra , gotowe ;] - powiedziałam.
- Dziękuję pani pielęgniarko ;D
Usłyszeliśmy dzwonek do drzwi .
- No w końcu pizza ! - krzyknęłyśmy z Katy.
- Justin schowaj się, żeby nie było Cię widać. My chcemy wystraszyć dostawcę ;D - powiedziałam.
- Ok.
Ja wraz z Katy poszłyśmy otworzyć drzwi. Otworzyłyśmy drzwi i wystraszyłyśmy dostawcę. Dostawca tak się wystraszył, ze tak jak Justin spuścił ramę ze zdjęciem to dostawca spuścił opakowanie z pizzą.
- Ja już nic nie sprzątam - zaśmiał się Justin .
Zapłaciłam dostawcy i podniosłam pizzę.
- No to jemy ! - zawołałam .
Włączyłam TV , położyłam pizzę na stole i poszłam do kuchni po szklanki i pepsi. Przyszłam położyliśmy się na sofie i włączyliśmy TV. nie było nic ciekawego więc postanowiliśmy włączyć jakiś film.
- Hmmm. Może horror ? - zaproponował chłopak.
- Super ! Jestem za ! - powiedziała Katy.
- No to jestem przegłosowana . - powiedziałam .
Włączyliśmy horror, a ja jak zwykle w najstraszniejszych momentach chowałam się za poduszkę. Katy była mega zaciekawiona i oglądała to jak gdy by nigdy nic. Zero strachu. Nagle Justin zapytał :
- Amy, boisz się ?
- Wiesz , ja lubię horrory , ale jeśli chodzi o oglądanie, to trochę się boję ;D
- Jak się boisz to możesz mnie przytulić. - powiedział.
- Ok - odpowiedziałam z bananem na twarzy.
Nigdy w życiu nie pomyślałabym , że będę siedzieć oglądając horrory przytulona do mojego idola Justina Biebera! Ale jednak marzenia się spełniają. Przez chwile usnęłam , ale obudził mnie dzwonek telefonu Justina.
- Niestety muszę już iść. - powiedział.
- A może zostaniesz u nas na noc? - zapytałam.
- Dobry pomysł , pójdę zapytać mamy.
- Ok.
Justin poszedł zapytać mamę, a my razem z Katy poszłyśmy do góry po kołdry, poduszki i jakieś filmy. Katy oczywiście wzięła mnóstwo horrorów i chciała je wszystkie obejrzeć. Zeszłyśmy na dół i akurat zadzwonił dzwonek do drzwi. Poszłam otworzyć , wiedziałam , że to Justin. Rozłożyliśmy duże łóżko i pokładliśmy tam kołdry i poduszki.
- To co teraz oglądamy ? - zapytał .
- Horrory ! A co innego ? Nie wiem jak Wy , ale ja mam zamiar je wszystkie dzisiaj obejrzeć. - powiedziała Katy.
- Zobaczymy czy nie zaśniesz - zaśmiałam się .
Włączyliśmy horror pdt. ,, Egzorcyzmy Emilie Rose " i dokańczaliśmy pizze. Gdy już ją zjedliśmy zgasiliśmy światła i położyliśmy się. Ja oczywiście wzięłam poduszkę i ją przytulałam, bo już na początku się bałam ;D
- Wolisz poduszkę ode mnie ? ;D - zapytał Justin.
- A no tak zapomniałam , przepraszam. :D - powiedziałam po czym przytuliłam Justina.
Przytulona do niego zaczęłam usypiać, ale nagle przypomniałam sobie, że powinnam zadzwonić do mamy.
- Czekajcie zaraz wracam. - powiedziałam biorąc telefon.
Poszłam na ogród i zadzwoniłam do mamy. Trochę z nią porozmawiałam, gdyż mama była zmęczona i chciała się położyć spać. Po rozmowie poszłam z powrotem do domu. Położyłam się pomiędzy Katy a Justina i przytuliłam go.
- Coś się stało ? - zapytała Katy.
- Nie, nie . - odparłam .
- Na pewno ? - zapytała ponownie.
- Tak, na pewno ;)
- Może chcesz obejrzeć coś innego ?
- Nie, nie niech leci..
- Ok.
Pooglądaliśmy jeszcze trochę, ale w końcu zasnęliśmy.
Przebudziłam się w środku nocy. Poszłam do toalety się załatwić, a następnie powędrowałam do kuchni , bo zrobiłam się głodna.. Wyciągnęłam zapiekankę z zamrażalnika o wsadziłam do mikrofali. Gdy odgrzewała mi się zapiekanka nalałam sobie picia i usiadłam przy stole. Chciałam zadzwonić do mamy, tak sobie porozmawiać , ale była 3 nad ranem , więc nie chciałam jej budzić. Wyciągnęłam zapiekankę, położyłam na talerz i powoli zaczęłam jeść. Nagle usłyszałam jakieś kroki .
- Amy , czemu nie śpisz ? - zapytała Katy.
- Nie wiem , nie mogę spać, a Ty .? - zapytałam .
- Muszę skorzystać XD
- Toaleta jest na końcu korytarza i w prawo .
- wiem, wiem pamiętam . - powiedziała i poszła.
Znowu usłyszałam kroki, które zmierzają ku mnie.
- Idziemy już spać ? - zapytała .
- Ja jeszcze trochę posiedzę . Jak chcesz idź . - odparłam.
- Posiedzę z Tobą .
- Jak chcesz .
Posiedziałyśmy i wróciłyśmy do salonu , gdzie słodko spał Justin :D Zapaliłam lampkę nocną , żeby zrobić mu zdjęcie. Zrobiłam zdjęcie , zgasiłam lampkę i położyłam się do Justina i Katy. Oczywiście musiałam wepchnąć się do środka pomiędzy nich , ponieważ tak było mi najwygodniej ;D Trochę poleżałam i zasnęłam.
--------------------------------------------------------------------------------------
Przepraszamy za krótki rozdział i wgl. taki jakiś nudny ;c Następny bd lepszy