Rano, gdy się obudziłam taty, ani Rebeccy nie było już w domu. Najwidoczniej musieli już wyjechać.
Postanowiłam się szybko umyć i zrobić lekki makijaż. Potem poszłam do kuchni zrobić sobie śniadanie.
Weszłam jeszcze na facebook'a i później wyszłam z domu rozejrzeć się po okolicy. Wychodząc z domu moją uwagę przykuła limuzyna stojąca obok sąsiedniego domu. No, ale cóż u nich to pewnie codzienność. Przechodziłam obok domu ,,sąsiadów" i zobaczyłam, że z limuzyny wysiadł Justin. OMG tak jest Justin Bieber. Zauważyłam, że gwiazdor idzie w moją stronę, kolana zaczęły mi się uginać pod moim ciężarem.
- Hej. Jestem Justin .
- Tak wiem, jestem Twoją fanką, a tak w ogóle jestem Amy.
- Oprowadzisz mnie po okolicy ? - spytał .
- Właśnie chciałam się rozejrzeć po okolicy, bo właśnie wczoraj się tu przeprowadziłam do taty i mieszkam dom obok Ciebie :D
- A mogę z Tobą ? - spytał i wyszczerzył ząbki.
- Jasne - odpowiedziałam i ruszyliśmy przed siebie.
- A co Cię tu sprowadza ? - spytał gwiazdor
- Ajj no dużo opowiadać. Rodzice biorą rozwód i mama nie ma wystarczająco pieniędzy, żeby mnie utrzymać i muszę mieszkać tu z tatą i jego partnerką i jej córką. A Ty czemu się tu przeprowadziłeś ?
- Aj, no długa historia. W tamtym mieście nie miałem już życia, ciągle nachodziły mnie fanki. Mama chciała się przeprowadzić. Wpadłabyś do mnie dzisiaj na obiad ? - wyszczerzył ząbki.
- Okej, w sumie nic innego nie mam do roboty, bo tata i ta jego dziewczyna pojechali sobie do Barcelony, a mnie zostawili samą.
- Ojj, a długo będziesz tak sama ?
- Najprawdopodobniej do końca wakacji.
- Ołł, wiedz, że jak coś to zawsze możesz przyjść do mnie.
- Nie, dzięki. Nie będę się narzucać.
- Nie, no przestań !
Naszą rozmowę przerwał nam mój dzwoniący telefon, była to Katy.
- Hej, rozumiesz ? Mogę, mogę ! :D
- Ale co możesz Katy ?
- Przyjechać do Cb w te wakacje :D
- To super , a kiedy będziesz ? - zapytałam :D
- Mogę przyjechać do Ciebie już jutro wieczorem.
- To fajnie :D
- Hahaha, a jak tam ? Justin przeprowadził się koło Ciebie ?
- Może - odpowiedziałam i włączyłam głośnik.
- Tak, tak kochana Justin Bieber marzenia, marzenia - powiedziała i zaśmiała się.
Justin zabrał mi telefon i powiedział do telefonu :
- A jednak marzenia się spełniają .
- OMG ! To Justin ? Justin Bieber ?
- Tak. To ja !
W słuchawce usłyszeliśmy tylko huk jak, by coś spadło...
- Katy żyjesz ?
- Tak, tak sory, ale z wrażenia spadłam z krzesła XD
- Aham, to pogadamy później ok ?
- Ok. To zadzwoń do mnie lub ja do Ciebie.
- Ok. Pa :* - powiedziałam i rozłączyłam się.
Pogadaliśmy trochę wędrując po mieście i do gwiazdora zadzwoniła mama, żeby przyszedł na obiad. Prosił mnie, abym poszła z nim, ale niezbyt chciałam przeszkadzać mu i jego mamie. Po długich namowach Justina w końcu się zgodziłam i udałam się z nim do niego do domu.
- Mamo już jestem. - powiedział Justin, gdy weszliśmy do domu.
- Ok. Justin. Przepraszam Cię, ale muszę już wyjść. Wrócę dopiero rano.
- Ok. Ja zjem z Amy ok ?
- Dobrze. Chwila, chwila jaką Amy ? - zapytała i wparowała do kuchni.
- Dzień dobry ! Jestem Amy. Mieszkam dom obok.
- Cześć Kochana ! Jestem Pattie - mama Justina, przepraszam Was, ale ja już idę. - powiedziała i wyszła z domu.
- No to jesteśmy sami :D - powiedział Justin.
- Najwyraźniej XD - odpowiedziałam .
Zjedliśmy i poszliśmy do salonu pooglądać TV. Ściemniło się trochę więc powiedziałam :
- To może ja już pójdę.
- No ejj, chcesz mnie zostawić ? - powiedział i zaśmiał się.
- No niestety xD
- Ale podasz mi najpierw swój numer nie ?
- Hmmm. Zastanówmy się :D Jest warunek, Ty mi podasz swój - zaśmiałam się, wymieniliśmy się numerami i poszłam do domu. Włączyłam radio i zaczęłam robić sobie naleśniki. Potem wyłączyłam radio i zaczęłam jeść kolację, włączając przy tym laptopa. Na facebook'u wyskoczyło mi zaproszenie do znajomych od Justina. Przyjęłam je i od razu wyskoczyła mi wiadomość od Justina :
- Hej :D
- Hej :)
- Co robisz ? :D
- Jem naleśniki XD
- Poczęstuj się :P
- To chodź do mnie :D
- Nie chce mi się :P
- Nie to nie, ja już spadam się wykąpać itp.
- Ok. Pa :*
Wykąpałam się i ubrałam w ciepłą, różową piżamkę w króliczki. Potem poszłam do salony pooglądać TV. Momentalnie zerwała się burza. O nie ! Przecież ja boję się burzy. Przytuliłam się do poduszki. Nagle usłyszałam pukanie do drzwi.Wystraszyłam się, bo kto i po co miałby tu przychodzić na dodatek w burzę. Bałam się panicznie, a pukanie do drzwi stawało się coraz głośniejsze.Zadzwoniłam do Justina.
- Justin, Justin ! - powiedziałam panicznie.
- Otworzysz w końcu to drzwi ?
- A to Ty, już idę.
Otworzyłam drzwi i wpuściłam go do środka. Był cały przemoczony więc wyjęłam z szafy taty jakieś spodnie dresowe, bluzkę i mu dałam , a ten poszedł do łazienki się przebrać. Potem wyszedł, a ja zapytałam:
- A Ty co burzy się boisz ? - uśmiechnęłam się.
- A jak tak to co ? - spytał.
- Nie nic :D
- A Ty czemu drzwi nie chciałaś otworzyć ? Czyżbyś się bała ? :D
- A jak tak to co ? - zapytałam i wytkałam mu język.
- Hmm. No to co teraz robimy? Może zrobisz mi naleśniki ? No w końcu przecież przyszedłem.
- Ok, to czekaj idę zrobić.
- Mogę skorzystać z Twojego laptopa? - zapytał .
- Tak jasne :D
Poszłam do kuchni zrobić naleśniki , a z salonu usłyszałam głos Justina :
- Fajną masz tapetę ! - zaśmiał się .
- O nie ! Maskara xD - zaczerwieniłam się.
Przyniosłam naleśniki i zaczęliśmy jeść.
- Może chcesz sobie ustawić inne zdjęcie na tapetę?
- Np. jakie ?
- Np. takie. - powiedział i wszedł na webcam toy photos, przytulił mnie i kliknął, żeby zrobić zdjęcie. Zdjęcie wyszło boskie *.* xD Justin ustawił mi je na tapetę i spytał :
- I co ? Teraz lepiej ?
- Taak. - powiedziałam i wyszczerzyłam się.
Zrobiliśmy się śpiący i nawet nie wiem kiedy zasnęliśmy. Rano obudziłam się z głową na kolanach Justina. Zerknęłam na telefon. Była już 10:00, zobaczyłam, że Katy do mnie wczoraj dzwoniła więc szybko podniosłam się i do niej oddzwoniłam.
- No hej, jednak będę wcześniej. Dzwoniłam do Ciebie wczoraj, ale nie odbierałaś.
- Ok. Za ile będziesz ? - spytałam .
- A no, już prawie jestem. Za 5 min będę.
- Coo ?!
- A co nie cieszysz się? Z kim Ty tam jesteś? - powiedziała po czym zaśmiała sie
- Nie no cieszę :D Z nikim, a z kim mam być?. Dobra to do zaraz.
Obudziłam Justina i do drzwi zadzwonił dzwonek, poszłam otworzyć :
- Heej Amy ! ;* - powiedziała Katy i rzuciła mi się na szyję.
- No hej Katy ;*
- O Mój Boże, co on tu robi ? Przecież jest tak wcześnie, co wy razem spaliście?!
- No tak jakby xd - wtrącił sie Justin
- Emm a wy ze sobą jesteście nie? Amy czemu mi nic nie powiedziałaś ?
- Nie Katy, my nie jesteśmy ze sobą po prostu Justin ...
- Nie prawda bo Amy ... - wtrącił się chłopak
- No ale co ?! - spytała wkurzona Katy
- No bo wczoraj była burza i Justin się bał i przyszedł do mnie i nie wiem kiedy zasnęliśmy. A tak wgl. Katy to jest Justin - Justin to jest Katy < 3
- No hej. - powiedzieli oboje
- Wiecie co, to może ja już nie przeszkadzam - powiedział i przytulił nas i wyszedł z domu.
- Dobra Amy idź się ogarnij, a ja zrobię nam śniadanie. Co jemy?
- To co chcesz.
Poszłam na górę i szybko się ogarnęłam i zeszłam na dół Katy nam zrobiła do jedzenia kanapki z Nutellą. Zjadłyśmy i postanowiłyśmy przebrać się w stroje kąpielowe i iść do basenu. Nie miałyśmy daleko,bo basen był na moim ogródku, więc wyszłyśmy w strojach biorąc ze sobą wcześniej leżaki, krem do opalania, lody i picie. Rozłożyłyśmy leżaki i położyłyśmy się.
- Amy ? - zapytała Katy.
- Nom ?
- A Ty jesteś z Justinem ?
- Nie , nie , nie ! Skąd ten pomysł ?!
- Nie wiem , jakoś tak .
- Fajny jest , ale wątpię, że chciałby być ze mną.
- Ejj, nie mów tak. Wiesz mieszkacie blisko siebie na pewno bliżej się poznacie.
- Możee. - powiedziałam.
- To jak idziemy pływać ?
- Jasne, chodźmy .
Szybko wskoczyłyśmy do wody i zaczęłyśmy się chlapać.
- Hej , dziewczyny ! - zawołał Justin .
- No Hej. - odpowiedziałyśmy.
- Mogę się do Was przyłączyć ? - zapytał .
- Jasne , chodź - powiedziałam .
Justin po chwili przyszedł do nas i wskoczył do basenu.
- To co robimy ? - zapytała Katy.
- Hmm. Co Wy na siatkówkę wodą ? XD - zaproponował Justin.
- Dla mnie spoko - odpowiedziała Katy.
- Wiecie co... Ja nie bardzo umiem grać w siatkę .. - powiedziałam .
- Amy, nie martw się ja Cię nauczę . - uśmiechnął się Justin .
- No, ok tylko uważaj , żebym Ci czasem oka nie wydłubała XD
- Nie no spoko, jeszcze żadna fanka mi oka nie wydłubała , Ty będziesz wyjątkowa ;D - zaśmiał się.
- Dobra, dobra koniec romansów XD - powiedziała z uśmiechem Katy .
Katy wzięła materac wody , położyła się i patrzała jak Justin uczy mnie grać.
- Ty serio grać nie umiesz - zaśmiał się chłopak .
- Ejj , ostrzegałam ;D
- Ale fajnie się na Was patrzy ;D - przerwała Katy .
- A Ty tam masz niezły ubaw nie ?? - powiedziałam śmiejąc się.
- No pewnie !
- Dobra Amy , może trochę poodbijamy ? - zapytał Justin .
- Taa, spoko - odpowiedziałam .
- Hahhaha to dopiero będzie ubaw - zaśmiała się Katy .
Razem z Justinem zaczęliśmy odbijać , ale w pewnym momencie piłka nie w tą stronę mi poleciała i walnęłam w Katy , która spadła aż z materaca .
- Jezuu, Katy nic Ci nie jest ? - powiedziałam
- Nie , nie spoko tylko troszkę boli mnie głowa XD
- Ja nie chciałam przepraszam .
- Nie , no przestań nic się nie stało , pójdę po lód , a Wy dalej grajcie ;D
- Ok .
Katy poszła do domu po lód a ja zapytałam Justina :
- To jak gramy dalej ;D
- To może najpierw pokażę Ci jak trzymać piłkę ? ;D
- Dobry pomysł XD
Justin podszedł do mnie i pokazał mi jak ułożyć palce. Nagle pośliznęłam się i prawię bym się utopiła gdyby nie Justin mnie nie złapał.
- Dzięki , gdyby nie Ty to bym się utopiła .
- Oj nie przesadzaj - uśmiechał się .
Nagle jakoś zbliżyliśmy się ku sobie i Justin mnie pocałował , a w tym czasie weszła Katy .
- Łoo, ja znikam na 5min a tu takie rzeczy się dzieją ;D - powiedziała.
- Jakie rzeczy ? - powiedział z uśmiechem Justin .
- Dobra już nie wnikam ;D - powiedziała Katy.
Po chwili zadzwonił telefon Justina. Była to jego mama, która powiedziała, żeby przyszedł do domu na obiad, bo potem jadą na zakupy.
- Dobra ja lecę dziewczyny - powiedział .
- Ok . Wpadniesz później ? - zapytałam.
- Jasne , a może chcecie jechać z nami ?
- Nie, nie , nie będziemy przeszkadzać . - odpowiedziałyśmy .
- Ale Wy nie..
- Ojj leć już , bo się spóźnisz na obiad. Jak przyjedziesz to wpadnij - powiedziałam.
- Ok , lecę ;) - powiedział po czym przytulił nas i poszedł .
Ja i Katy poszłyśmy po lody i położyłyśmy się na leżakach . Nagle zadzwonił mój telefon .
- Cześć Amy , jak tam w domu ? - zapytał głos mężczyzny .
- A kto mówi ? - zapytałam zdziwiona .
- Tata .
- Aaaa, tata . Dobrze . Przyjechała do mnie Katy.
- No to dobrze. Bawcie się dobrze. Papa - powiedział i rozłączył się.
Odłożyłam telefon i obróciłam głowę w stronę słońca .
- Amy ? - zapytała Katy.
- Nom ?
- Ty na pewno nie jesteś z Justinem ? - uśmiechnęła się.
- Nie na pewno . Jakbym byłam to była być pierwszą osobą, która by o tym wiedziała .
- To jak będziecie razem to mi powiesz ?
- Jasne.!
- Ok ;)
- Wiesz Katy ja trochę zgłodniałam , a Ty ?
- W sumie , ja też.
- Dzwonimy po pizze ?
- A masz numer ?
- Tak , tata zostawił wizytówkę na lodówce .
- No ok.
- Hahhaha przypomniały mi się nasze stare , dobre czasy . - powiedziała Katy.
- Kto mówi , że stare ? - powiedziałam unosząc brew .
Pobiegłam szybko do góry po kosmetyczkę i wzięłam dwie apaszki .
- Co Ty robisz ? - zapytała Katy .
- Jak to co ? To co zwykle robimy ;D - odpowiedziałam.
- To najpierw zadzwońmy po pizze - zaproponowała Katy .
Dobra ja pójdę zadzwonić , a Ty powyciągaj kosmetyki , które bd nam potrzebne .
- Ok - powiedziałam .
Poszłam zamówić pizzę i szybko przyszłam do Katy, która wypakowała już kosmetyki. Zawiązałyśmy apaszki na oczy i zaczęłyśmy malowanie. Oczywiście podczas malowania padały śmieszne teksty typu :
- Nie wpychaj mi tuszu do rzęs do ust ! XD
Po 10min ściągnęłyśmy apaszki z oczu i oczywiście zaczęłyśmy się śmiać. Następnie nie zmywając twarzy poszłyśmy się napić .
- Dziewczyny jesteście tu jeszcze ? Nie musiałem jechać z mamą na zakupy. - krzyczał chłopak .
- Tak jesteśmy poczekaj zaraz przyjdziemy . Poczekaj w salonie. - powiedziałam.
- Ok, czekam.
Justin wziął do ręki dużą szklaną ramę z moim i taty zdjęciem z dzieciństwa.
- Ale kiedyś słodka byłaś ;D - powiedział Justin.
- Co ? - zapytałam zdziwiona.
- Właśnie trzymam szklaną ramę ze zdjęciem Twoim i Twojego taty .
- Hmm. Zdjęcie nie przypominam sobie. - powiedziałam do Katy.
- Czekaj idę looknąć - powiedziałam.
Poszłam od tyłu do Justina , a on obracając się wystraszył się mnie dlatego, że byłam tak umalowana i ...
------------------------------------------------------------------------
Jutro kolejny rozdział :D Jeśli czytasz te opowiadanie to napisz cos w komentarzu, dla Ciebie to niewiele, a dla nas dużo bo widzimy, że mamy dla kogo pisać :D
ROZDZIAŁ PISAŁY OBIE AUTORKI ;p
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz